Obserwatorzy

czwartek, 8 listopada 2012

Ziaja - maska intensywna odbudowa do włosów zniszczonych

Dziś chciałam dodać krótką recenzję maski, którą kupiłam już jakiś czas temu a nie mogłam jej zużyć bo... Same przyczytajcie.


Maskę polecały znajome z Wizażu i nawet opinie miała dobre. Cena ok 6-7zł za cały słoiczek jeszcze bardziej kusiła zakupem.

Po odkręceniu pokrywki mamy sreberko, dzięki któremu łatwo sprawdzić, czy przypadkiem ktoś w sklepie nie próbował dostać się do kosmetyku. Przynajmniej mamy pewność że opakowanie było nietknięte. 


Delikatna, biała i kremowa konsystencja całkiem przyjemnie pachnie. 

Skład:


Co nam obiecuje producent i sposób użycia:


To co spodobało mi się najbardziej to czas na jaki mamy pozostawić maskę na włosach. 3 - 5 minut to dla mnie idealne połączenie maski i szybkiego prysznica. Nie lubię myć się i jeszcze czekać potem z czepkiem przez 30 min aż maska zacznie działać. Zazwyczaj myję włosy i kładę preparat na włosy, dokańczam mycie siebie i na sam koniec spłukuję włosy.  Szybko i bezproblemowo i z dobrym skutkiem na włosach. 

Ale przejdźmy do rzeczy. Na sam początek maska w ogóle mnie nie zachwyciła. Nie pachniała bosko jak była opisywana tylko normalnie. Nie wiedziałam też nad czym tak wszyscy się zachwycali względem różnicy na włosach. U mnie maska jakby nie działała. Co gorsze włosy po niej były obciążone, przyklapnięte i takie matowe. Myślałam, że może przesadzam z ilością ale to też nie było to. Po prostu tragedia. Odstawiłam ten nieszczęsny słoiczek i zapomniałam o nim. 

          Po jakimś czasie zrobiło mi się jej żal, że stoi tak i się marnuje. Musiałam chociaż ją zużyć. Postanowiłam używać jej jak zwykłą odżywkę i nie nakładać na całe włosy a te tylko od ucha w dół. Byłam po farbowaniu chemią, potem nieszczęsną Basmą i włosy mogły zostać uznane za lekko zniszczone i podsuszone tymi zabiegami. Po pierwszym ponownym użyciu było ok. Nie super ale chociaż włosy nie były obciążone. Niestety to nadal nie to czego szukałam i wracałam do tej maski sporadycznie aż do ostatnich tygodni. 

Przyszła jesień, nawet na dwa dni zima i włosy dostały w kość od chłodu, wiatru i sztucznego ogrzewania gdzie tylko się nie pójdzie (ja nie włączam kaloryferów bo nie potrzebuję). Maskę zaczęłam kłaść tak na 2-3 min tylko na długość włosów od ucha i to na dość mocno zmoczone (czasem aż kapie woda). Zazwyczaj tak wyciskałam włosy aby były wilgotne bo maska inaczej spływała ale teraz jakoś jest dobrze. Po wysuszeniu włosy są miękkie i lejące, nie obciążone. Maska jak za 6zł spisuje się całkiem dobrze.

Najważniejsze aby nie kłaść ją na skalp lub bardzo blisko skóry głowy, gdzie przecież rosną nam nowe, zdrowe włosy. Gdy tylko pokryję nią całe włosy wyglądają na niedomyte a tego nie chcę. Maska spisuje się idealnie tylko na długości włosów i nigdzie więcej nie muszę jej kłaść.

Czemu na początku była zła? Doszłam do wniosku, że miałam za zdrowe kłaczki na maskę do włosów zniszczonych. Bo jak to wytłumaczyć? Gdy po uczuleniu na hennę nieco je zaniedbałam, odstawiłam nawet na jakiś czas odżywki i myłam wyłącznie szamponami, maska nagle zaczęła działać. Już kiedyś czytałam aby nie kupować preparatów na włosy inne niż nasze. Najwyraźniej u mnie to się sprawdziło. Gdy zrobiły się lekko wysuszone i zaczęły się rozdwajać końce maska jakby dostała zielone światło do działania. Może to jest powodem puszenia się moich włosów przy innej odżywce? Na pewno polecam ją  osobom ze zniszczonymi włosami, bo w końcu do takich włosów została stworzona. Za kwotę 6 złotych chyba warto przetestować i nie zniechęcać się, a wręcz zawsze dać jej drugą szansę. 

To wszystko dało mi do myślenia i zmusza mnie teraz do szukania maski idealnej dla moich włosów w tym stanie w jakim są teraz. Macie jakieś pomysły na niedrogie maski dla normalnych włosów?
Pozdrawiam.

12 komentarzy:

  1. Mam kakaową z tej firmy (serii) i uwielbiam <3
    Zapach i konsystencja i działanie bardzo fajnie.
    A tanie ?
    Kallos Latte u mnie kosztuje nieco ponad 4 zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O już dawno o tym Latte myślałam, ale u mnie chyba tylko przez allegro bo nawet nie wiem gdzie jej szukać. Kakaowa jest o ile dobrze pamiętam wygładzająca a ja jeszcze chyba do tego za krótkie włosy mam :) Ale kiedyś pewnie przetestuję :)

      Usuń
  2. Kasiu, ja jestem akurat zachwycona tą maską. Ale wydaje mi się, że mogła Ci po prostu obciążyć włosy, szczególnie teraz, kiedy masz je dość krótkie. Dla moich długich i cienkich włosów takie maski to wybawienie :)

    Co do polecanych masek - może wypróbuj domowe mieszanki?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki stosuję na długość jest ok. Ostatnia fota aktualizacji jest też po tej masce :) Nie lubię jakoś babrać się w robienie, zawsze mam zapał i nic z tego nie wychodzi :) Wole kupne. Może oliwkową z tej serii wypróbuję?

      Usuń
  3. jestem na NIE .kompletnie się nie sprawdziła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż nie wszystkim będzie pasować. Dobrze, że chociaż niedroga :)

      Usuń
  4. miałam ją przed "wlosomaniactwem" daawno jak pojawiła się w sklepach,wiem ze raczej nie widziałam trwałej regeneracji,tylko wygladzenie za to pamietam ze zapach miala ladny,moze jak wykoncze zapasy to znowu zrobie podejscie do masek ziaji bo szkody mi nie wyrządziła :) kurczee wyłącz jak mozesz weryfikacje obrazkową komentarzy bo to utrudnia komentowanie ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wyłączyłam, nawet nie wiedziałam, że mam włączone :) Dzięki!

      Usuń
  5. Miałam wersję różowa i pamiętam, że dobrze się spisywała :)
    Zostałaś oTAGowana :)
    Pozdrawiam
    http://mslachrymose.blogspot.co.uk/2012/11/liebster-blog-tag.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za TAGa! Już się za niego biorę :)

      Usuń
  6. Używałam tej maski po dekoloryzacjach i rozjaśnianiu, a więc na włosach zniszczonych. Sprawiła się bardzo dobrze, ale jak tylko włosy odzyskały kondycję przestała im dawać cokolwiek także chyba jest jak piszesz: żeby zadziałała włosy musza być faktycznie w złym stanie.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znaczy, że rzeczywiście ta maska pomaga ale tylko włosom, dla których została stworzona - zniszczonych :)

      Usuń