Ostatnio rzadko tu zaglądam ale to oczywiście wina jesieni, nadchodzącego chłodu i allegro :)
Kiedy moja dzieciarnia nieco się pochorowała skorzystałam z tego siedzenia w domu i poszperałam po allegro. Okazało się, że są fantastyczne okazje na aukcjach. Potrzebowałam odświeżyć nieco moją garderobę i licytowałam ile się da. Efektem są świetne swetry, tuniki, narzutki i buty. Brakowało mi jedynie torby. Poszukiwanie tej idealnej na jesień skończyło się złością na mały wybór towaru w odbiorze osobistym i przedziwne kwoty za wysyłki u innych sprzedawców. Do tego w rozsądnej cenie nie było nic ciekawego. Byłam zła na allegro i na siebie bo sama nie wiedziałam czego właściwie szukam. Chciałam listonoszki w uniwersalnym kolorze ale czarne są takie mdłe. Niebieskie, pomarańczowe, fioletowe, szare i beżowe krążyły mi przed oczami ale ja nadal upierałam się przy morskim odcieniu a najlepiej gdyby to był turkus. Ot zachorowałam na taką torbę już latem. Allegro nie miało niczego ciekawego. Szukałam na targach, bazarach i u tzw "chińczyków" (przepraszam za wyrażenie). Po miesiącu szukania trafiłam na idealną. Nie ważne czy do wszystkiego będzie pasować bo jest śliczna! Do tego kolekcja letnia była na wyprzedaży i mam ją za pół ceny jak nie mniej!
Może wam do gustu nie przypadnie na jesień ale ja musiałam ją mieć!