Obserwatorzy

niedziela, 14 października 2012

Vitapil - suplement cudo czy kaszana na maksa?

Dziś jak w tytule na odstrzał idzie Vitapil.

Po kuracji dwumiesięcznej (60 tabletek) jestem w stanie opisać wam działanie tego suplementu. Poniżej skład:


Wydaje być się idealnym preparatem na włosy i paznokcie. A jak jest w realu? Tu trzeba naprawdę go przetestować. Każdy suplement inaczej działa na każdą z nas i tu musicie pamiętać, że ja opisuję działanie na sobie. Czego od niego oczekiwałam? Ładnych paznokci, mnóstwa baby hair, ograniczenie gubienia włosów i aby te przestały się rozdwajać.
Jestem osobą z mocno przerzedzającymi się włosami już od ponad roku. Mam ich już tak mało, że rozpuszczone wyglądają jak cztery cienkie, sklejone pasma przyczepione do głowy. Zostaje mi na razie chodzie w kucyku. W ostatnim czasie miałam zrobione badania, z których nic nie wynikło. To znaczy jest wszystko cacy. Nie mam niedoborów ani tarczycy i hormony oraz testosteron są ok. Krew w porządku, więc został stres. Owszem, miałam dużo stresów w ostatnim roku a i do tego moje dzieci nie są aniołkami. Wspomagam się jak mogę i tu na pomoc przyszedł mi Vitapil. 


Buteleczkę z tabletkami dostajemy w pudełeczku a po odkręceniu nakrętki mamy zabezpieczenie. Chociaż wiadomo czy produkt  nie był otwierany. 


Po odklejeniu "plomby" wyjmujemy wielki kawał waty i w środku mamy tableteczki z małymi dwoma saszetkami (chyba z żelem w kulkach - takie jak można spotkać w butach tyle że mniejsze) aby nie wilgotniały.


Tabletki są dość spore i zielone. Powinno spożywać się je w trakcie posiłku i dobrze popić bo inaczej mogą wywołać małe niedogodności na żołądku. O ile na początku tak mi się nie działo, to za którymś razem było mi aż niedobrze. 


Gdy trzymałam się stałego rytmu: połowa śniadania, tabletka, herbata, druga część śniadania, herbata to nie miałam potem nieprzyjemności. 
Łykałam je regularnie co rano. Po pierwszym miesiącu paznokcie starciły białe plamki i nawet ładnie rosły a włosy? Włosy dalej leciały. Pojawiło mi się za to sporo baby hair ale one stały w miejscu. No ale chociaż były.

Podczas drugiego miesiąca organizm jakby się przyzwyczaił do suplementu. Paznokcie zaczęły znowu się łamać i rozdwajać i to nawet bardziej. Włosy leciały i nawet pogubiłam gdzieniegdzie baby hair :( Organizm często dawał o sobie znać po połknięciu preparatu i stało się to dla mnie już uciążliwe. Nie lubię tego uczucia mdłości i jakby wzdęcia. Wytrzymałam do końca.

Efekty? O ile po pierwszym miesiącu paznokcie się polepszyły i wyrosły nowe włoski, to po drugim miesiącu wszystko poszło się... Rozumiecie. Łamliwość i rozdwajanie nadal się utrzymywało jak przed Vitapilem a nawet się wzmogło :/ Jedyne co mogę stwierdzić to chyba lepszy przyrost długości włosów niż zazwyczaj. Włosy nawet ładnie urosły ale co z tego jak leciały jak szalone.

Najbardziej zastanawia mnie to pogorszenie się wszystkiego w drugim miesiącu kuracji. Tak jakby Vitapil był dobry tylko na miesiąc, potem powinno zrobić się przerwę i znowu go łykać.
Czy kupię ponownie? Absolutnie nie. Jak dla mnie jest to preparat rozreklamowany za bardzo przez Wizaż i inne blogerki i nie wiadomo czy nie miało to być ukryte rekomendowanie producenta. Nie wiem. Nie spisał się praktycznie w ogóle bo chwilowe och i ach to jednak za mało.

Dodam Wam, że lekarz, która mnie badała pod kontem tych włosów powiedziała abym unikała jakichkolwiek reklamowanych preparatów na włosy, bo to pic na wodę. Jak do tej pory u mnie tak właśnie (nie)działały te włosowe cuda. Poleciła bardziej zwykły suplement jak same minerały i witaminy dla wzmocnienia organizmu, niż preparaty wyłącznie na włosy i paznokcie.

Obecnie a właściwie od dzisiaj zaczęłam łykać Fitoval. Znowu posłuchałam się pewnej blogerki ale może dlatego, że jej włoski mocno przypominają moje (poza długością oczywiście) i o tym preparacie prawie żadna apteka, do której poszłam nie słyszała. Uznałam to za dobry znak. A czy tak będzie, zobaczymy. Mam znowu 60 tabletek/kapsułek i czeka mnie znowu dwumiesięczna kuracja.

A jakie rady dla Was? Możecie kupić sobie Vitapil na wzmocnienie jeśli nie macie poważnych, jak ja problemów włosowych. Opakowanie 30 tabletek na sprawdzenie to dobry pomysł na jesienne przesilenie. Pamiętajcie, że każda z nas jest inna i może Vitapil akurat wam pomoże. A może jednak warto kupić tylko jakąś 100% multiwitaminę? Musicie same zdecydować.

41 komentarzy:

  1. Ja stosowałam VITAPIL w połączeniu z maską HENNA TREATMENT WAX. Efekty samych tabletek najbardziej było widać podobnie jak u Ciebie głównie na paznokciach. Co do włosów (mam ten sam problem co Ty - wypadanie) nadal wypadały aczkolwiek w trochę mniejszej ilości, pojawiło się sporo baby hair i rosły w bardzo szybkim tempie (może Ty tego nie zauważałaś, ja mam na przykład farbowane włosy, więc po odrostach mogłam ocenić.
    Pozdrawiam, www.loovehair.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Vitapil kupiłam po prostu aby go sprawdzić, bo już wszyscy go mieli tylko nie ja. Szkoda tylko czasu i pieniędzy.

      Usuń
    2. ja tym razem próbuję kurację od nowa, mam nadzieję że i tym razem mi pomoże... a zastanawiałaś się nad Merz Special? też ponoć "wszyscy go mieli" i zachwalają ;)

      Usuń
    3. Merz Special kosztuje ok 40zł a trzeba brać dwa razy w ciągu dnia. Czyli opakowanie 60 tabletek starcza tylko na 30 dni. Ja lubię jednen raz dziennie bo i tak jeszcze łykam inne prochy.

      Usuń
    4. ja ostatnio kupiłam merz special za 30 zł 60 tabletek i nie brałam 2 dziennie tylko 1 o tak mi poleiła pani z aptki, brałam całe wakacj i jak u mnie efekty są mega :D dodaje, ze nie jestem szczupłą 17 latką tylko taką bardziej przy kości :D

      Usuń
    5. O jak ja bym chciała mieć chociażby 10 lat mniej. Wtedy na mnie wszystko działało. Z wiekiem to i włosy słabsze się robią. Super, że Tobie służy. Ja nadal szukam ideału ale na chwilę obecną mój organizm odpoczywa od wszystkich suplementów itp.

      Usuń
  2. Ja ostatnio szukałam idealnego suplementu dla siebie (nigdy nie brałam żadnych takich środków) i teraz łykam sufrin, który nie jest typowym suplementem na włosy i paznokcie, ale też na inne dolegliwości. Niestety stosuję go zaledwie tydzień, więc na razie nic więcej nie mogę o nim powiedzieć.
    Mam nadzieję, że znajdziesz idealny środek dla siebie. I oby udało Ci się wygrać z wypadaniem włosów. Trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! A ja zaraz sobie sprawdzę ten Twój co to za specyfik :)

      Usuń
  3. A może trzeba było wytrzymać jeszcze miesiąc. Czasami jest tak, że zanim nastąpi poprawa musi się pogorszyć. Ja obecnie testuję Merz Special i jestem całkiem zadowolona. Przynajmniej nie ma złego samopoczucia, a włosy wypadają mniej. Polecam szampon Dermena, u mnie zdziałał prawdziwe cuda. Włosy przestały wypadać, pojawiło się mnóstwo baby hair. Na efekty trzeba trochę poczekać, pierwsze pojawiają się po około miesiącu kuracji (podczas kuracji myłam włosy co 3 dni), ale opłaca się wytrwać, bo efekty są na pewien czas trwałe. Tzn. oczywiście, że po pewnym czasie włosy mogą znowu zacząć wypadać, ale wtedy wystarczy wrócić do kuracji. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli Fitoval nic nie da to chyba dam odpoczynek tym wszystkim preparatom na włosy a kupię 100% multiwitaminę. Może dopiero wtedy spróbuję Merz Special.

      Usuń
  4. Fitoval, ma bardzo podobny skład do Vitapilu, więc skoro jeden nie pomógł, to drugi prawdopodobnie też nie zadziała.
    Szukałabym czegoś o innym skladzie, np. belissa ma dużo składników włosowych, ewentualnie dermobon.
    Tyle udało mi się znaleźć na dozie, mam podobny problem :)
    pozdrawiam,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fitoval na razie jest u mnie najlepiej działającym suplementem. Musi więc coś być innego w składzie skoro Vitapil nic mi nie pomógł.

      Usuń
  5. Kupiłam Vitapil po rekomendacji od mojej fryzjerki i po ok. dwóch tygodniach dostrzegłam już wielką różnicę w "świeżości" włosów, a mianowicie wcześniej włosy przetłuszczały mi się bardzo szybko, praktycznie tylko jeden dzień były w miarę ok, w trakcie przyjmowania Vitapil-u wytrzymują nawet 3 dni!
    Różnicy w paznokciach jakoś szczególnie nie odczułam, ale może dlatego, że nie mam większych z nimi problemów.
    Zdecydowanie polecam - jeden minus jest tak, że rzeczywiście powoduje mdłości, więc po prostu najlepiej przyjmować go na noc i po sprawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie działa niestety ale polecam Fitoval :)

      Usuń
  6. Moje włosy wypadały na skutek skandalicznej anemii. ;-) Nawet jak anemie już opanowałam przyjmujac przepisane dawki żelaza włosy nie zareagowały poprawą. Lekarka poleciła mi Vitapil i w moim przypadku był to strzał w dziesiątkę. Zaczęły odrastać włosy i wzmocniły się. Brałam go 4 miesiące. Niestety na pazurki nie pomogło. Poleciłam Vitapil mojej mamie i u niej pomogło na pazurki a na włosy nie. Ważne by kupować Vitapil z biotyną, bo po pierwsze lepiej działa a po drugie po tym bez biotyny miałam odruchy wymiotne, już sam zapach tak na mnie wpływał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam robione badania przez gina, dermatologa i zwykłego lekarza rodzinnego i wg nich to stres bo wszystko inne jest w normie. Co do dermatologa to nie jestem pewna bo badanie było od niechcenia. Vitapil nie pomógł mi w walce z wypadaniem. Włosy szybciej podrosły a paznokcie były dobre przez 1 miesiąc brania. Ja miałam ten z biotyną i szczerze, nie widziałam innego w aptekach. Nie każdemu jednak Vitapil służy. Sama wiesz na swoim przykładzie i na mamy.

      Usuń
    2. O ile nie jesteś chora na chroniczną anemie, to nie chce wiedzieć, jak się (nie)odzywiasz. Laski dziś normalnie jakby wszystkie miały anoreksję jedzą i się dziwią, ze lyse....

      Usuń
    3. Odżywiam się rozsądnie, nie martw się, anoreksji nie mam.

      Usuń
    4. Boże dlaczego anemia kojarzy się z niejedzeniem.Przecież bardzo otyli ludzie,albo Ci super odżywiający się również ją miewają,Ja sama choruję na anemię mimo wzbogaconej diety w żelazo i dobór odpowiednich suplementów.
      Pracownik służby zdrowia

      Usuń
    5. Nie napisałam o anemii a o anoreksji...

      Usuń
  7. Stary wątek, ale dopiero co na niego trafiłem, bo wciąż poszukuję rzetelnych opinii na temat suplementów diety wzmacniających włosy. Mam problem tego typu, że poza jakąś tam męską skłonnością do utraty włosów (wiadomo - hormony), dodatkowo "dobija" moje włosy stosowanie antydepresantów (na nerwicę lękową). Leki z grupy SSRI (Selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny), stosowane w przypadku nerwic i depresji, mogą powodować u osób "podatnych", zwiększoną utratę włosów. Dodatkowo stres, który od lat mi towarzyszy przy tej nerwicy sam w sobie też napewno swoje dokonał w kwestii mojego owłosienia. Ostatnimi czasy (poza wszelkimi zabiegami - olejki, wcierki - z zewnątrz) suplementuję się różnymi pigułami, gdyż wiem, że u nerwicowców wchłanianie pewnych witamin, minerałów, itp. z pożywienia może być zaburzone. W ubiegłym roku przez jakiś czas stosowałem Vitapil - mimo pięknego składu nie przekonał mnie do siebie. Od dłuższego już czasu stosuję dodatkowo Wit. C w dawce 500 mg dziennie oraz Biotynę 5 mg dziennie. Po kilku miesiącach z Vitapilem, przeszedłem na takie pigułki (dostępne w necie) Lifeplan Haircare i po 2 pudełkach też nie zauważyłem poprawy. W tym roku brałem przez dłuższy czas suplement "Dr Uroda Piękne i lśniące włosy" i dopiero po zaprzestaniu stosowania tego suplementu dostrzegłem mniejsze wypadanie włosów i odrastanie ciemniejszych, grubszych (wiadomo, że od wypadnięcia włosa do jego wyrośnięcia ponad powierzchnię skóry głowy mogą upłynąć nawet 3 miesiące). Po kilku opakowaniach Dr Urody skusiłem się na Olimp Bio Silica, gdyż firma Olimp budzi u mnie od lat szacunek. Ale od kiedy stosuję ową Bio Silicę (ponad 2 m-ce) to włosy mi lecą ponad miarę. Mam jeszcze zapas tych kapsułek na około 1 miesiąc - jeśli nie będzie poprawy, to ja dziękuję. Sam już nie czaję o co w tym wszystkim chodzi. Niby dodatkowy zastrzyk witamin i minerałów, mieszczący się w bezpiecznych ramach dziennego zapotrzebowania na nie, nie powinien zaszkodzić, a wręcz pomóc - spektrum działania stosowanych suplementów zaskoczył mnie negatywnie. Poza biotyną 1-5 mg (różni producenci, różne formy), którą stosowałem w sporych, ale też leczniczych dawkach w przypadkach wszelkiego typu nadmiernej utraty włosów i dużymi dawkami witaminy C (500-1000 mg dziennie); [a zarówno biotyna jak i witamina c w takich dawkach jest polecana na forach "łysieniowych"], to żaden ze stosowanych przeze mnie suplementów diety nie przekraczał 200% dziennego zapotrzebowania na jakąkolwiek z witamin, minerałów, etc. 200% jest bezpieczne, bo i tak po zażyciu tabletki raptem lekko ponad 100% się wchłonie, a w ciągu dnia i tak nasza dieta, tryb życia, stosowane leki owo wchłanianie zniweluje. Tak więc na temat suplementacji wiem co nieco, ale minmo to jestem w kropce, mam zagwozdkę - dlaczego niektóre preparaty ukierunkowane na jakiś problem (w tym przypadku wzmocnienie włosów), nawet o łudząco podobnym składzie, działają, a niektóre wręcz szkodzą?...
    Pozdrawiam,

    Paweł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja mam to samo. Czemu jedno działa a drugie nie a czasem szkodzi. Była Skrzypovita, Vitapil, Fitoval, Merz Spezial, rożne preparaty multiwitaminowe z biotyną, nawet tran a teraz z przerwami jest Silica. Wydaje mi się, że Fitoval najlepiej podziałał ale ostatnio to nawet on mi nie pasował. Jedyne co mi pozostaje to chyba zbadać wszystko w organizmie (jestem w trakcie) i wykluczyć jakieś ukryte dolegliwości, bo tych akurat mam ostatnio sporo. Stres też ma udział w moim przypadku a niestety ze stresem to żaden suplement nie da rady i tak mi kiedyś lekarz powiedział. Życzę Ci poprawy i powodzenia w walce z tymi naszymi niesfornymi włosami i ich problemami.

      Usuń
  8. wypróbuj spirulinę to działa nawet na rybki. polecam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Witajcie!
    mnie tez lazly włosy niesamowicie.
    zakupiłam Vitapil i juz gdy zaczęłam watpic w niego / prawie 3 m-ce zazywania / nastąpiła poprawa.
    teraz nie wychodza prawie wcale.
    nie traćcie dziewczyny cierpliwosci! zazwyczaj kazda kuracja powinna trwac ok.3 m-ce zeby byl efekt!
    pozdrawiam
    RAKSA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cierpliwość zawsze służy. Mi nie służył stres i z tego powodu żaden suplement zażywany długo nic nie da. Niestety.

      Usuń
  10. Witam,
    A może warto byłoby przeczytać zastosowanie. Vitapil to preparat na włosy a nie paznokcie.
    Należy go stosowac conajmniej kilka mc aby osiągnąć jakiekolwiek efekty.
    Nie czarujcie iż jakikolwiek proparat w ciągu 1-2 mc poprawi gestość włosów, oraz przestaną wypadać włosy.
    A już napewno nie bedzie widaoczny efekt jaki pewnie kazdy z nas chciałby mieć, z mysiego ogonka czasać piekne i grube włosy, to nie możliwe.
    Radzę wytrwałość i regularność w zastosowaniu preparatu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie używałam Vitapilu jako preparatu na paznokcie. Witaminy i minerały w nim zawarte po prostu posłużyły tylko paznokciom a nie włosom.

      Usuń
  11. Vitapil działa po 3 miesiącach od zastosowania ! Mi po min włosy bardzo urosły i były lśniące , potem kurację przerwałam i zrobiły się tragiczne. Teraz łykam od nowa i kończę 2 opakowanie... Mam nadzieję, że zadziała tak samo jak za pierwszym razem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja również kjakies dwa lata temu się skusiłam i kupiłam Vitapil. Problem z wypadaniem włosów mam niestety od zawsze. Cienkie delikatne włosy w dodatku wrażliwa skóra głowy. Włosy troszkę mniej wypadały i tyle. Chciałam kupic drogie opakowania ale mialam problemy żołądkowe po zażyciu tabletki! Moze tabletki trzeba łykac z priobiotykiem? Teraz znowu mi w zastraszającym tempie włosy wypadają i rozważam kupno. Wczesniej zazywałam Falvit suplement diety a mimo to włosy zaczeły wypadac.

    OdpowiedzUsuń
  13. Masakra co za bzdury na tym blogu. Efekty można realnie oceniać po min 3 miesiącach kuracji a nie 1 opakowaniu, to raz, a dwa, ze jeśli nie miałaś badan pod katem patologicznej utraty włosów na tle genetycznym, to nie możesz powiedzieć,ze miakas wszystkie i jest cacy. Wyrażenia"baby hair" juz nawet nie chce komentować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech anonimie. Miałam robione mnóstwo badań i tak było cacy i jest nadal. Po wszelkich różnych konsultacjach (których nie muszę opisywać na blogu) wyszło mi, że stres ( a mam go dużo) jest głównym powodem. Po drugie co ci przeszkadza określenie "baby hair"? Używam tego zwrotu jak wszystkie inne blogerki, gdyż każdy potencjalny czytelnik szukający konkretnych informacji po blogach zna to określenie i tak będzie je wpisywał szukając o tym informacji. I po trzecie mam prawo komentować i opisywać działanie czegokolwiek i po jakim czasie chcę. Napisałam wyraźnie, co mi nie pasowało i co pasowało po użyciu jednego opakowania, czyli 2 miesiącach kuracji. A jeżeli zauważyłam pogorszenie to nie mam zamiaru testować tego produktu dalej. Jeśli chcesz rzetelnych informacji nie szukaj jej na blogach a u specjalisty, lekarza czy farmaceuty, więc mogę sobie pisać bzdury dla ciebie, bo dla innych nie koniecznie bzdurami są.

      Usuń
  14. Mi bardzo pomaga na wypadające włosy Humavit Z, tabletki, drożdże ze skrzypem i z pokrzywą. Opakowanie za ok. 11 zł. wystarczy na ponad 5 tygodni. Ja zamawiam na stronie DOZ-u i odbieram w swojej aptece. Poleciłam kilku znajomym (w różnym wieku) i wszyscy zadowoleni. Spróbujcie - Kasia

    OdpowiedzUsuń
  15. Czy możesz podpowiedzieć jakie badania miałaś robione? Od kilku miesięcy mam ogromny problem z wypadaniem włosów, jestem przerażona, bo chyba niedługo zostanę łysa... Byłam już u lekarza - dermatolog rozłożył ręce i nie dał żadnych badań, lekarka rodzinna - morfologia, żelazo, tsh plus prywatnie ferrytyna, B12 i kwas foliowy. Dodatkowo szukam dobrego ginekologa, bo chciałabym sprawdzić poziom testosteronu i innych hormonów płciowych. Czy możesz mi podpowiedzieć jakie badania robiłaś? Może uzupełnię swoją dokumentację przed kolejnymi wizytami u lekarzy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam robione praktycznie to co ty plus prolaktyna u ginekologa. Badane miałam nawet jajniki przez USG (zaburzenia pracy jajników też mogą być powodem) oraz nerki itp (usg jamy brzusznej). Nadal u mnie potwierdza się to, że stres to prawdziwa przyczyna.

      Usuń
    2. Dziękuję za sugestię! Kiedyś miałam spore probemy z nerkami, teraz nie mam żadnych objawów więc ich nie kontrolowałam. Lekarz nie zasugerował, że moje kłopoty moga mieć powiązanie z nerkami. Sprawdzę i to!

      Usuń
  16. Mam dokładnie taki sam problem. Włosów to mam tyle że wstydzę się w nich wychodzić na ulicę. Dwa miesiące temu kupiłam Calcium Pantothenicum Jelfa i brałam jedną tabletkę dziennie. Szybko wyrosły mi baby hair i jak na razie rosną dalej. Przyznam jednak, że myślałam że będzie ich trochę więcej. No, ale lepsze to niż nic. Mimo to rodzina zauważyła poprawę szczególnie przy górnych partiach włosów. Niby są bardziej gęste. Dodatkowo wspomagam się kuracja olejka terapii do włosów firmy Orientany i używam robioną własnoręcznie maskę drożdżową.

    OdpowiedzUsuń
  17. kazda kuracja witaminowa powinna trawc min 3 mies a nie 2. Na mnie Vitapil zacząl dzialac jakos po 4 mies.Bylam przeszczesliwa jak wloski w koncu sie zagescily :)

    OdpowiedzUsuń
  18. To, że działa tak mniej więcej to fakt. Ale zaleza się brać go 2 miesiące, potemmiesiac przerwy i znów 2 miesiące. Przy tym drugim opakowaniu już widziałam efekty. Dla mnie Vitapil jest genialny i uwielbiam te tabletki. Jak dla mnie to jedyny ratunek dla nie jednych włosów szczegolnie ze ma w sobie i biotyne i krzem.

    OdpowiedzUsuń
  19. Też mam problem z nadmiernie wypadającymi włosami. Najprawdopodobniej to kwestia stresu, bo wszystkie wyniki OK. Wydaje mi się, że największą różnicę zauważyłam po zastosowaniu "BALSAM NO 3 PRZECIW WYPADANIU WŁOSÓW - AGAFI"
    Stosuje się jak odżywkę (tylko ja nie rozprowadzałam po całej powierzchni włosów - balsam jest dość wysuszający, więc na końcówki daję inną - nawilżającą odżywkę/maskę). Na mnie podziałało, ale kto wie, może główna przyczyna to lekkie rozluźnienie terminarza ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja stosowalam VITAPIL przez 3 lata na wisne po jednym opakowaniu.Przez te lata wlosy przestawaly mi wypadac a wypadaly wierzcie mi calymi garsciami.W tym roku nie mam jeszcze tego problemu i mam nadzieje ,ze nie bede miala.Polecilam witapil juz trzem osobom i im tez pomogl.Dlatego ja uwazam ze jest ok.

    OdpowiedzUsuń