Raz w miesiącu pozwalam sobie zaszaleć. Tym razem potrzebowałam paru konkretnych rzeczy ale i takie mniej potrzebne też wpadły do koszyka :)
Po pierwsze potrzebowałam podkładu, dobrego i jaśniejszego od ostatnio kupionego.
Po przeczytaniu wielu opinii, przejrzeniu "wykładów" na YT, zdecydowałam, że będzie to Bourjois Healthy Mix w odcieniu 52 Vanilla.
Zjeździłam z tego powodu wiele drogerii w poszukiwaniu idealnej... ceny.
Koniec końców kupiłam podkład na małym stoisku od Pani, która kosmetyki sprowadza zza granicy. Podkład oryginalny (bałam się właśnie z tego powodu zamawiać z allegro), nowiutki i cena przystępna bo zapłaciłam 35zł. Dla mnie to i tak wysoka cena za kosmetyk ale postanowiłam, że na buzi już nie będę oszczędzać jeśli chodzi o wklepywanie czegoś na cały dzień.
