Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eveline. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eveline. Pokaż wszystkie posty

sobota, 14 czerwca 2014

Od przybytku głowa nie boli - moje kosmetyki do pielęgnacji ciała.

Skoro już tak chwalę się różnymi kolekcjami postanowiłam przedstawić Wam kolejną. 
Tym razem to kosmetyki do pielęgnacji ciała, twarzy, rąk i stóp, do wszystkiego :)

sobota, 10 maja 2014

Eveline Aqua Platinum pomadka ultra-nawilżająca nr 480 i 476.

Oczywiście, jak mnie znacie uwielbiam szminki i chodziłam wręcz chora myśląc o kończącej się promocji -49% w Rossmannie. Musiałam, po prostu musiałam kupić coś jeszcze :)

Ponieważ produkty Eveline Cosmetics ostatnio mnie pozytywnie zaskakują, postanowiłam dać szansę i szminkom. I oczywiście jestem bardzo zadowolona!


czwartek, 8 maja 2014

Eyeliner? Tak ale tylko w pisaku! Porównanie Rimmel vs Eveline.


Kiedyś długo poszukiwałam eyelinera idealnego. Wszystkie cuda z pędzelkami zawsze były nie do końca super. A to pędzelek za gruby, a to sam płyn za rzadki, a to trwałość tandetna albo kolor praktycznie brązowy a nie czarny. Można by wymieniać. Wtedy usłyszałam o eyelinerach markerach,

wtorek, 6 maja 2014

Błyszyki Eveline Cosmetics 3D Silk Effect.

Dziś szybko i prawie bez opisowo. 
Poniżej przedstawiam Wam moje nowe 3 błyszczyki od Eveline Cosmetics 3D Silk Effect.

poniedziałek, 5 maja 2014

Zakupowo! Zodobycze z Rossmanna i nie tylko :)

W tym poście pokażę Wam parę moich nowości zakupowych. Wszystkie produkty w najbliższym czasie zostaną opisane także spodziewajcie się recenzji.

Jak zapewne wszystkie wiecie w Rossmannie trwają tygodniowe mega zniżki. Ja oczywiście także z nich skorzystałam.

Nie kupowałam żadnych podkładów, pudrów itp ale skorzystałam ze zniżki na eyelinery i szminki. 

czwartek, 13 lutego 2014

Mini haul ciąg dalszy :)

Dziś znowu chcę Wam pochwalić się ostatnimi zdobyczami. Miałam dużo testować i opisywać w postach ale niestety ostatnio dopadło mnie wirusowe zapalenie spojówek :/  Leczę teraz oczki i nic mi się nie chcę. 

Na pewno chcę podzielić się wrażeniami po ostatniej nowości, czyli szamponie Dove z ostatniego postu. Innymi słowy nie polecam. Po 3 myciach masakrycznie swędziała mnie głowa a szampon na pewno niczego nie nawilżył. Może osoby, które nie mają wrażliwego skalpu mogą sobie taki szampon kupić, ale mi nie pasuje. Dlatego musiałam znowu udać się na zakupy.

Oto moje kolejne zdobycze:

Szampon Timotei Pure - czysty (nie 2w1!) bez parabenów, barwników i silikonów. Polecany przez jedną z moich ulubionych blogerek Blond Bunny

czwartek, 17 stycznia 2013

Eveline Nail Therapy, czyli krótkie porównaie odżywki 8w1 i wzmacniającej z diamentami.

Cześć Wam wszystkich. 
Obiecywałam nowe posty ale naprawdę ostatnio dużo się u mnie dzieje i nie mam czasu na pisanie. Powoli planuję zaczęcie swojego małego biznesu i rozwijam kolejną pasję - szycie na maszynie. Kupiłam w końcu swoją pierwszą maszynę i uczę się równo i ładnie szyć :)
Ostatnio głównie przez chorobę zaniedbałam włosy i muszę mocno nadrobić, szczególnie olejowanie. 
A dzisiaj taki post na szybko. 

niedziela, 4 listopada 2012

Aktualizacja włosowa + mini haul drogeryjny.

Dziś postanowiłam pokazać Wam moje włoski po prawie miesiącu i napisać jak aktualnie o nie dbam. Ale na początek mały haul drogeryjny :)

Oto moje ostatnie zdobycze (przepraszam za jakość ale mój aparat coraz bardziej odmawia współpracy):


poniedziałek, 8 października 2012

3 tygodnie z Eveline Nail Therapy + mały edit.

Zauważyłam, że ciekawi Was ta odżywka, więc postanowiłam pokazać efekty po 3 tygodniach stosowania.

Pamiętacie zdjęcie przed?

czwartek, 27 września 2012

Eveline Nail Therapy - paznokcie twarde i lśniące jak DIAMENT.

Dziś po dłuższej przerwie postanowiłam opisać Wam moje wrażenia po nieco ponad tygodniowym stosowaniu tej cudo odżywki z Eveline. 


poniedziałek, 17 września 2012

Nowości w mojej kosmetyczce i troszkę o włosach.

Dziś taki mały wpis o tym co nowego trafiło do mojej kosmetyczki ale najpierw o moich włosach.

Byłam u lekarza i wyszłam średnio zadowolona. To znaczy kiedy tylko wspomniałam o wypadaniu włosów lekarka próbowała mnie szybko zbyć zwykłym stwierdzeniem, że powinnam iść do dermatologa. Gdy wytłuamaczyłam jej, że dermatolog  nic nie dał i nawet ginekolog ze mną szuka przyczyn, od niechcenia zapisała mi badania na krew - rozmaz ręczny i tarczycę (tylko podstawowe TSH). Do tego odstawienie farb. Żadnego farbowania, niczym. Z tym akurat się pogodziłam. Zaleciła mi także kurację Seboradinem (tym co i tak planowałam kupić). Do tego kazała unikać suplementów na włosy, skórę i paznokcie mocno reklamowanych w telewizji. O Vitapilu nie słyszała, ale takie jak Belissa, Skrzypovita i inne to podobno pic na wodę. Po Vitapilu planuję Fitoval lub Merz Special. Bardziej skłaniam się do tego pierwszego.