Hej!
Dziś witam Was z kolejną aktualizacją i chyba po raz pierwszy od pół roku nie wstydzę się efektów farbowania na mojej główce. Ale od początku :)
Wczoraj z okazji moich urodzin poszłam do nowego salonu fryzjerskiego na balejaż.
Salon opiera się na produktach Alfaparf i ceny ma naprawdę przyzwoite. To najbardziej skusiło mnie aby dać szansę innej fryzjerce zająć się moimi włosami. I jakże ja nie żałuję!
Moje włosy były w opłakanym stanie jeśli chodzi o cięcie i poprzedni balejaż. Dlatego nie wytrzymałam 3 miesięcy a zaledwie 2 i poszłam to wszystko naprawić.
Moje włosy przed wizytą ogólnie prezentowały się tak na dzień 5 maja:
