Obserwatorzy

wtorek, 13 sierpnia 2013

Garnier Color Naturals nr 7 blond.

I doszło do tego, że zapragnęłam jasnych włosów.
Podyktowane to było rozjaśnieniem moich włosów przez słońce i trochę, jak nie bardzo Anną Przybylską oraz moim mężem. Zapewne już wszystkie wiecie Ania reklamuje właśnie Garnier Color Naturals nr 8 jasny blond. Ją bardzo ten blond odmłodził. Mój mąż zaś ostatnio powiedział coś co sprawiło, iż upewniłam się w powrocie do jaśniejszych włosów. Powiedział, że ja ostatnio taka nudna i przybita byłam z wyglądem, znudziły mu się takie zwykłe włosy i przydałaby mi się jakaś zmiana. Byłam w szoku bo on nigdy nie interesował się moimi włosami a tu proszę, chciałby zmiany. Zresztą ja też. 
Co do Ani Przybylskiej to oczywiście wiem, że jej włosy były na pewno dekoloryzowane itp ale ja nie chciałam tak jasnego blondu tylko utrzymania słonecznych refleksów na swoich obecnych włosach. 
Skoro ostatnia farba szybko się wymyła i wręcz zbliżyła mnie do poziomu 7 może warto to podtrzymać. Mój mężuś, promocja w Rossmannie i pani Przybylska ( bardzo ją lubię) sprawili, że do koszyka szybko wpadły dwa pudełka Garniera w kolorze blond. 

Przyznajcie same, że babeczka z opakowania naprawdę kusi. 

Zdjęcie opakowania w pełnym słońcu


zdjęcie opakowania w cieniu

Pokazuję Wam dwa zdjęcia pudełkowego koloru bo w różnym świetle inaczej się prezentował. 

Poniżej zdjęcie ukazujące efekt po farbowaniu na różnych odcieniach włosów:

Uznałam, że należę do grupy jasny brąz ale zapewne wyjdzie mi coś jak po ciemnym brązie łamane odcieniem po jasnym brązie. Chyba rozumiecie :)

Farba dobrze się miesza. Nadaje się do pokrycia cienkich włosów do ramion ale na moje jednak dwa opakowania były idealne względem ilości. Nawet było ciut za dużo ale lepiej mieć więcej niż mniej.
I tu koniec superlatyw. Farba śmierdzi! Śmierdzi tak strasznie, że robiąc to w garażu u taty (jest wielki i wysoki) nadal szczypało w nos i oczy aż łzawiły. Ba! Wyszłam nawet na dwór i dalej mój nos męczył smród amoniaku. Tragedia. Na szczęście nic nie szczypało. Nakładać zaczęłam od końcówek do góry, bo końce mam ciemniejsze i omijając całkowicie okolice przy samej skórze głowy.  Dopiero na jakieś 15min na koniec odrosty przy skórze pokryłam resztką farby. Nie pamiętam ile trzymałam... Chyba 35min, chyba. Jakoś maksymalnie.

Efekt? 

To co zauważyłam podczas mycia to susz na włosach. Końcówki tragedia. Nawet ta ich maska gucio dała. Potem włosy powoli zaczęły schnąć. Dodam też, że w trakcie trzymania farby na włosach siedziałam często z głową na pełnym słońcu 36 stopni. Musiałam pilnować dzieci w basenie i stąd wypady na słoneczko. Uznałam to za plus, bo ciepło zawsze pomaga w rozjaśnianiu :)

Niestety przez te upały nie mam dobrych fotek, bo ciągle chodziłam w związanych włosach i pod czapką. Jedyne jakie udało mi się uchwycić to w trakcie suszenia się ich naturalnie. Włosy takie rozczochrane bo dopiero co ręcznik ściągnęłam.






Włosy złapały jakby trochę blondu. To znaczy niby efekt słońca i tylko w słońcu czy innym świetle widoczny. Ogólnie ja widziałam leciutkie rozjaśnienie i jak same widzicie najbardziej na samym czubku głowy. Było ok. Ale coś za mało. Do tego włosy mocno wysuszone. Już wiem czemu zawsze omijałam Garniera. Przypomniał mi się susz po farbowaniu przed laty, gdy to znowu pani Brodzik mnie skusiła blondem :) Nie wiem czemu Anna Przybylska zaczęła reklamować Garniera, bo zawsze reklamowała całkiem dobre produkty a tu teraz wysuszająca farba. Chyba wysoka gaża skusiła, bo oglądając jej fotki takie nie retuszowane, nie plakatowe, to włosy ma w pewnym stopniu zniszczone po takim zejściu na blond. No ale za to jak wygląda :) 
Z moim blondem przechodziłam tak parę dni aż... CDN...

Pozdrawiam.

17 komentarzy:

  1. Łagodny kolorek, ale tobie polecilabym jasniejszy kolor.

    OdpowiedzUsuń
  2. Najlepiej wpadajacy w popiel cos z poziomu 8.1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Dokładnie o tym odcieniu ostatnio myślałam.

      Usuń
  3. Uzywalam tej farby na jasne wlosy i zrobily mi sie zamiast blad tak jak na opakowaniu choc myslalam i tak ze bedzie ciut ciemniej ale nie mam teraz bardzo czekoladowe wlosy !!! Dla mnie mega ciemne :( szczerze nie polecam !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak bardzo miałaś jasne włosy, tzn jeśli były rozjaśniane to całkiem normalne, że złapało mocno i ciemno. Przy przyciemnianiu trzeba bardzo uważać. Zazwyczaj farba z jasnych się wypłukuje, ja tak miałam wiele razy. Szoruj łepek przeciwłupieżowym i czekaj aż kolor zblednie. Tyle mogę doradzić nie widząc i nie znając przeszłości włosów. Powodzenia.

      Usuń
  4. koszmarny kolor jak jasna kupa, mega nietwarzowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gówniany tylko jest tu twój komentarz. Anonimowo każdy jest odważny. Pozdro dla pierwszego hejtera!

      Usuń
  5. Kachula o co się wściekasz, bo ci ktos nie słodzi??? kolor masz koszmarny po tej farbie, mega nietwarzowy, dobrze ci jest w jasnym blondzie i tyle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to dobre! Ja się wściekam! Wierz mi, że takie komentarze mi absolutnie nie psują humoru i szybko o nich zapominam. Sama nie lubię osób ciągle słodzących, szczególnie gdy nie powinny i wiem jak moje włosy wtedy wyglądały. Ale porównywanie komuś włosów do kupy publicznie (nawet jako anonim) jest trochę niesmaczne. Można napisać o nietrafionym odcieniu na wiele sposobów, ale z odchodami to raczej nie mają nic wspólnego. Poza tym schodząc farbami z brązu na blond takie nijakie kolory często się pojawiają.

      Usuń
  6. nijakie kolory sie pojawiaja bo kladziesz farbę na farbę ktora ich nie rozjasni do tego sluzy np efassor profesjonalnego loreala lub inny tego typu środek , ktory w delikatny spsob ściaga kolor i na to kladziesz jakis blond, do Ciebie pasują raczej jasne bezowe blondy , nie bardzo ajsne popielate a ni zlote, tylko takie bezowe na poziomie 8

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dekoloryzatory minie obce. I wierz mi, że schodzenie farbami się udaje. Znam osoby, które z poziomu 5 przeszły na 9 a nawet 10. Ja popełniłam błąd i zaczęłam schodzić popielami a powinnam naturą. Ponadto henna po półtora roku też się odezwała. I miałam poziom 8 i nie podobałam się sobie ani otoczeniu. Na żywo zawsze inaczej niż na zdjęciach.

      Usuń
  7. no ja Cię widzę np w odcieniu 9.13 z Inebrya , ta farba jest super i pieknie wychodzi , kolezanka robila z Inebrya 9/00 i ma rewelacyjny jasny naturalny blondzik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inebrya ma piękne kolory i jest świetną farbą, to wiem. Ja też myślałam o czymś z poziomu 9 ale jakoś nie beże jeszcze do mnie nie przemawiają. Chciałam raz beż i robiłam Cece i Joanną i to nie to. Dla mnie to rudo popielate i nie podoba mi się. Znalazłam nowy salon i widziałam efekty dziewczyn z salonu i mam nadzieję, że one wprowadzą mnie w idealny blond o jakim marzę :)

      Usuń
  8. Dziś przeszłam piekło... kupiłam Garnier Color Naturals Creme nr 7 Blond moje włosy przed farbowaniem to średni blond , teraz mam ciemny brąz wręcz czekoladę. NIE KUPUJCIE DZIEWCZYNY TEJ FARBY!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po miesiącu z ciemnego blondu kolor jaśnieje to prawie identycznego jak na opakowaniu. może to i słońce trochę miało w tym swój udział, ale po kilku tygodniach efekt przychodzi. niestety wraz z pożądanym kolorem pojawia się to mega przesuszenie:(

      Usuń
  9. witam ja rozjasniam włosy juz ponad rok temu..zaczelam od pasemek sama potem od pasemek u fryzjera az wreszcie cale wlosy. prubowalam z roznymi farbami..kolor i wlosy no coz czlowiek uczy sie na bledach ale wrucilam do GARNIER dzis malowalam wlosy- mam takie do ramion to cora mi pomagala najpierw odrosty a po 10 minutach cale. po 40 minutach splukalam wysuszylam i jest ok.z szatynki dawno temu.. jestem blondynka ale taką naturalną.-polecam GARNIER NR 8-jasny bląd.. mam 42 lata.pozdrawiam.beata

    OdpowiedzUsuń