Obserwatorzy

czwartek, 23 stycznia 2014

Powoli wracam...

Hej wszystkim! 
Powoli zamierzam wrócić do pisania. Mam nadzieję, że znowu zaczniecie mnie podczytywać. Minęło sporo czasu i co nowego u mnie?

U mnie nadal chęć powrotu do blondu. Mimo wielu prób koloryzacji na jasny nadal wychodzą mi zielone włoski z wcześniejszego nieudanego farbowania. Niestety zieleń, którą przykryłam Palette N5 wyszła jak tylko farba ta spłukała się praktycznie całkowicie. Zaczęłam kombinacje i skończyłam na mocno podniszczonych włosach, lekkiej gumie na końcach i podcinaniu końców coraz wyżej. 

czwartek, 7 listopada 2013

O ja szalona! Powrót do korzeni? Loreal i Palette :)

Dziewczyny, za to co teraz napiszę powinnam dostać solidne oberwanie w łepek i paskiem po pupie :) Jak pewnie się domyślacie farbowałam włosy znowu. Niestety kiedy na coś się uprę to zrobię wszystko aby to osiągnąć. Tak było tym razem. 
Powiem krótko. Zrezygnowałam z jaśniejszego blondu. 

Kolejni sprawcy dążenia do kolejnego mojego ubzduranego efektu:


źródło: Google

wtorek, 5 listopada 2013

Ratowanie glona Joanną.

Postanowiłam po ostatnim farbowaniu ratować widocznego glona saszetkami. Wybrałam je, bo stan moich biednych włosów stanowczo odmawiał przyjęcia kolejnej farby z amoniakiem. 

Na szybko kupiłam w drogerii saszetki Joanny Multi Effect w odcieniach Naturalny Blond (2szt) i Porzeczkowa Czerwień (1szt).


źródło: joanna.pl


sobota, 26 października 2013

CeCe Color Creme, czyli chcę pokryć zielone włosy.

Tak jak myślałam pokrycie nieudanego blondu farbą Palette N6 na długo mnie nie usatysfakcjonuje. Farba z rozjaśnianych włosów wymywała się szybko. Zaczęły wychodzić zieloności po środku włosów a ja zaczęłam kombinować co tu kłaść. 

Po skonsultowaniu z kim trzeba miałam wybrać farbę 8,32 lub 8,23. Z braku funduszy odpuściłam sobie drogie marki i to był mój błąd, ale o tym później. 

Wybór padł na CeCe Color Creme. Miałam ją pod ręką (sklep w pobliżu), cena jak na tubę 125ml naprawdę ok. Kupiłam odcień 8,23 i wodę 6%. Miałam kłaść nie po odrostach, bo te miały być robione na wodzie 9%. Chciałam też aby najpierw spokojnie podrosły do farbowania. 
W zależności od zdjęć z palety kolor wyglądał różnie.


źródło: internet

piątek, 25 października 2013

Moje brązy przez ponad rok.

Dziś krótko i na temat.

Oto moje włosiska na przestrzeni roku i ciut ciut.
Tak zmieniały się kolorki aż do ostatniej foty, gdzie zaczęłam rozjaśniać.

Zdjęcia przedstawiają włosy od czerwca 2012 do sierpnia 2013 roku.


Wkrótce opiszę moją walkę z upartymi zielonymi włosami i dążeniem do normalnego koloru.

Pozdrawiam!