Obserwatorzy

sobota, 1 lutego 2014

Syoss 3 w1 fluid, czyli cacko z drogerii.

Miałam o tym cudownym kosmetyku napisać w zeszłym roku, kiedy to przez przypadek go kupiłam i użyłam na swoje podniszczone kombinowaniem włosy. Ponieważ nieco zapomniałam o blogu to teraz nadrobię zaległości. 

Fluid to nowość (no już nie taka nowość) od firmy Syoss. Buteleczka ma wygodny dozownik i łatwo nałożyć kosmetyk bez odkręcania butelki. Użyłam go w każdy możliwy sposób podany przez producenta i poniżej opiszę moje wrażenia.

Mamy do kupienia dwa rodzaje:

Syoss Supreme Selection Restore fluid 3w1Fluid 3w1 zapewnia niezwykle intensywną i głęboką regenerację włosów. Trzy sposoby aplikacji zapewniają skuteczną odbudowę dopasowaną do stopnia zniszczenia włosów. Zastosowany przed myciem działa jak delikatna odżywka penetrując korę włosów. Z kolei nałożony na włosy po myciu działa jak intensywna odżywka do spłukiwania. Pozostawiony na noc fluid głęboko i intensywnie odbudowuje wyjątkowo zniszczone włosy. 

czwartek, 30 stycznia 2014

Czas na fryzjera.

Nadeszła ta chwila i w końcu musiałam przyznać, że domowe dążenie do blondu okazało się porażką. Chcąc wrócić do blondu umówiłam się na wizytę u swojej fryzjerki. 
Zanim oczywiście fryzjerka podjęła się naprawy moich włosów obejrzała je dokładnie a ja w skrócie przedstawiłam jej co na nie było kładzione.
Ratunkiem miał okazać się balejaż, rozjaśniacz na niskiej wodzie.
Dla pewności udałam się do innego salonu aby zobaczyć co tam mi poradzą. Usłyszałam dokładnie to samo ale za podwójną kwotę :/

Fryzjerka kazała mi maksymalnie przetłuścić włosy, więc nie myłam ich prawie 4 dni. 

czwartek, 23 stycznia 2014

Powoli wracam...

Hej wszystkim! 
Powoli zamierzam wrócić do pisania. Mam nadzieję, że znowu zaczniecie mnie podczytywać. Minęło sporo czasu i co nowego u mnie?

U mnie nadal chęć powrotu do blondu. Mimo wielu prób koloryzacji na jasny nadal wychodzą mi zielone włoski z wcześniejszego nieudanego farbowania. Niestety zieleń, którą przykryłam Palette N5 wyszła jak tylko farba ta spłukała się praktycznie całkowicie. Zaczęłam kombinacje i skończyłam na mocno podniszczonych włosach, lekkiej gumie na końcach i podcinaniu końców coraz wyżej. 

czwartek, 7 listopada 2013

O ja szalona! Powrót do korzeni? Loreal i Palette :)

Dziewczyny, za to co teraz napiszę powinnam dostać solidne oberwanie w łepek i paskiem po pupie :) Jak pewnie się domyślacie farbowałam włosy znowu. Niestety kiedy na coś się uprę to zrobię wszystko aby to osiągnąć. Tak było tym razem. 
Powiem krótko. Zrezygnowałam z jaśniejszego blondu. 

Kolejni sprawcy dążenia do kolejnego mojego ubzduranego efektu:


źródło: Google

wtorek, 5 listopada 2013

Ratowanie glona Joanną.

Postanowiłam po ostatnim farbowaniu ratować widocznego glona saszetkami. Wybrałam je, bo stan moich biednych włosów stanowczo odmawiał przyjęcia kolejnej farby z amoniakiem. 

Na szybko kupiłam w drogerii saszetki Joanny Multi Effect w odcieniach Naturalny Blond (2szt) i Porzeczkowa Czerwień (1szt).


źródło: joanna.pl