Obserwatorzy

czwartek, 7 listopada 2013

O ja szalona! Powrót do korzeni? Loreal i Palette :)

Dziewczyny, za to co teraz napiszę powinnam dostać solidne oberwanie w łepek i paskiem po pupie :) Jak pewnie się domyślacie farbowałam włosy znowu. Niestety kiedy na coś się uprę to zrobię wszystko aby to osiągnąć. Tak było tym razem. 
Powiem krótko. Zrezygnowałam z jaśniejszego blondu. 

Kolejni sprawcy dążenia do kolejnego mojego ubzduranego efektu:


źródło: Google

wtorek, 5 listopada 2013

Ratowanie glona Joanną.

Postanowiłam po ostatnim farbowaniu ratować widocznego glona saszetkami. Wybrałam je, bo stan moich biednych włosów stanowczo odmawiał przyjęcia kolejnej farby z amoniakiem. 

Na szybko kupiłam w drogerii saszetki Joanny Multi Effect w odcieniach Naturalny Blond (2szt) i Porzeczkowa Czerwień (1szt).


źródło: joanna.pl


sobota, 26 października 2013

CeCe Color Creme, czyli chcę pokryć zielone włosy.

Tak jak myślałam pokrycie nieudanego blondu farbą Palette N6 na długo mnie nie usatysfakcjonuje. Farba z rozjaśnianych włosów wymywała się szybko. Zaczęły wychodzić zieloności po środku włosów a ja zaczęłam kombinować co tu kłaść. 

Po skonsultowaniu z kim trzeba miałam wybrać farbę 8,32 lub 8,23. Z braku funduszy odpuściłam sobie drogie marki i to był mój błąd, ale o tym później. 

Wybór padł na CeCe Color Creme. Miałam ją pod ręką (sklep w pobliżu), cena jak na tubę 125ml naprawdę ok. Kupiłam odcień 8,23 i wodę 6%. Miałam kłaść nie po odrostach, bo te miały być robione na wodzie 9%. Chciałam też aby najpierw spokojnie podrosły do farbowania. 
W zależności od zdjęć z palety kolor wyglądał różnie.


źródło: internet

piątek, 25 października 2013

Moje brązy przez ponad rok.

Dziś krótko i na temat.

Oto moje włosiska na przestrzeni roku i ciut ciut.
Tak zmieniały się kolorki aż do ostatniej foty, gdzie zaczęłam rozjaśniać.

Zdjęcia przedstawiają włosy od czerwca 2012 do sierpnia 2013 roku.


Wkrótce opiszę moją walkę z upartymi zielonymi włosami i dążeniem do normalnego koloru.

Pozdrawiam!

wtorek, 8 października 2013

Inspiracje włosowe i kolorystyczne.


Ponieważ mój kolor co mycie stopniowo wymywa się z poprzednio rozjaśnianych włosów, szukam idealnego koloru dla siebie. Chcę utrzymać w miarę jasny odcień bez ryzykownego rozjaśniania i nie przyciemnić go w żaden sposób. Pomyślałam o beżowym blondzie ale wszędzie różnie ten kolor jest ukazywany. Raz wygląda na kolor miodowy łamany popielatym, raz na jasny blond taki przydymiony. W farbach profesjonalnych beżowy blond określała rożna numeracja w zależności od producenta. Na przykład szukając beżu na poziomie 7 znalazłam odcienie nazywane beżem jak: 7/03, 7/32, 7/13. Jak same widzicie różna numeracja. Jedyne co było wspólne to odcień złota po przecinku (cyfra 3).
 Kolor różnił się też w zależności gdy wyszukiwałam go wpisując nazwę w wyszukiwarce po polsku lub po angielsku. Okazało się też, że średni blond u nas to jak ciemny blond na większości zdjęć zagranicznych. Różnie był pokazywany. Zgłupiałam oczywiście. Znalazłam parę inspirujących zdjęć i szukam dalej idealnego koloru. Muszę jeszcze zadecydować czy na pewno profesjonalna farba czy dalej drogeryjną.

Zdjęcia, które znalazłam przykuły moją uwagę kolorem włosów lub samymi włosami. Nie mogę zdecydować się na jakim poziomie ja mam pozostać, jaki odcień pogłębiać. Czy kobieta zawsze musi mieć takie problemy?



  
ideał...


Dziewczyno ze zdjęcia, jak to oglądasz daj namiar na farbę :)








Pozdrawiam!

P.S. Wszystkie zdjęcia znalezione zostały w internecie.