Jak same wiecie moje włosy przeszły ostatnio MEGA metamorfozę aby z powrotem wrócić do ciemniejszego odcienia. Wszystkim Wam dziękuję za komentarze dodające otuchy i pełne porad.
Zdarzyło się też, że ktoś twierdził, iż po co mi to całe dbanie o włosy jeśli je rozjaśniłam.
Trochę mnie to rozbawiło, bo nie uważam aby włosomaniactwo oznaczało tylko dbanie o włosy i nic nie ruszamy. Co mają powiedzieć blond włosomaniaczki rozjaśniające włosy do idealnego blondu? Ja może zrobiłam to drastycznie ale świadomie i wiedziałam jakie są konsekwencje działania w ten sposób. Poza tym cały czas kontrolowałam to co dzieje się na głowie. Nie zostawiam nigdy produktów na włosach i idę np pić kawę przy komputerze. Zawsze przez cały czas farbowania sprawdzam włosy. Stad też moje zdziwienie na widok zieleni, bo na mokro nic nie widziałam :/
Było, minęło a ja jestem zadowolona z efektu końcowego. Może o parę tonów ciemniejszego ale jest i tak jaśniej niż mój popielaty poziom 6, na którym ostatnio były włosy.


