Obserwatorzy

sobota, 5 października 2013

Aktualizacja włosowa - październik 2013r.

Jak same wiecie moje włosy przeszły ostatnio MEGA metamorfozę aby z powrotem wrócić do ciemniejszego odcienia. Wszystkim Wam dziękuję za komentarze dodające otuchy i pełne porad. 
Zdarzyło się też, że ktoś twierdził, iż po co mi to całe dbanie o włosy jeśli je rozjaśniłam. 
Trochę mnie to rozbawiło, bo nie uważam aby włosomaniactwo oznaczało tylko dbanie o włosy i nic nie ruszamy. Co mają powiedzieć blond włosomaniaczki rozjaśniające włosy do idealnego blondu? Ja może zrobiłam to drastycznie ale świadomie i wiedziałam jakie są konsekwencje działania w ten sposób. Poza tym cały czas kontrolowałam to co dzieje się na głowie. Nie zostawiam nigdy produktów na włosach i idę np pić kawę przy komputerze. Zawsze przez cały czas farbowania sprawdzam włosy. Stad też moje zdziwienie na widok zieleni, bo na mokro nic nie widziałam :/

Było, minęło a ja jestem zadowolona z efektu końcowego. Może o parę tonów ciemniejszego ale jest i tak jaśniej niż mój popielaty poziom 6, na którym ostatnio były włosy.

piątek, 4 października 2013

Włosowy niewypał cz. III - Palette N6 na ratunek!

Zniechęcona całym tym blondem postanowiłam przespać się z tym i rano podjąć ostateczną decyzję. Oczywiście nie odpuściłam poszukiwania farby na ewentualną poprawkę i tak z wyborem pomógł Fryz5 z Wizażu. A właściwie jego wpis na blogu.
Użył on na jasne włosy farby marki, którą zawsze dobrze wspominam a mianowicie Palette. 
Kolor N6 śrdni blond.

źródło: internet

czwartek, 3 października 2013

Włosowy niewypał cz II - ratujemy kolor, Delia rozjaśniacz, Garnier Color Sensation 110


Załamana ostatnimi wydarzeniami na swojej głowie szukałam porad co robić dalej. Liczyłam na dobre rady od specjalistki i Blond Bunny mi doradziła.
Musiałam kupić rozjaśniacz i minimum wodę 9% potrzebne do zrobienia kąpieli rozjaśniającej. Ponieważ miałam już zakupioną kolejną farbę, dopytałam tylko czy ta by dobrze wyszła po kąpieli rozjaśniającej i oczywiście miało być super.

Taki rozjaśniacz kupiłam:

środa, 2 października 2013

Włosowy niewypał cz. I - chcę jasnego blondu z Wellaton 12/1

Witam Was po długiej przerwie. Przepraszam bardzo ale nie miałam weny ani zdrowia na blog. Ostatnio ciągle coś do mnie się przyczepiało, a ostatnie dwa tygodnie trzymało mnie jakieś wirusowe przeziębienie przyniesione przez dzieci z przedszkola. Ale nie o tym dzisiejszy post. 
Dziś postanowiłam opowiedzieć Wam moją ostatnią przygodę włosową.

Jak dobrze pamiętacie zaczęłam schodzić z brązu i dążyłam do jaśniejszych włosów. Miałam przygodę z ombre, potem Garnier Color Naturals 111 i jeszcze raz ten sam Garnier. Wtedy zachciałam jeszcze jaśniejszych włosów. Do Jennifer Aniston było mi daleko a i jeszcze brałam pod uwagę nowy kolor Anny Przybylskiej.
Rozpoczęłam poszukiwania czegoś co ruszyło by te moje włosiska i rozjaśniło jeszcze bardziej. 
I tak wybór padł na Wellaton 12/1

źródło: internet

środa, 4 września 2013

Farbowanie Garnier Color Naturals 111 ciąg dalszy.

Nie wytrzymałam długo bez farbowania. Chciałam jaśniej i jaśniej i stało się, zafarbowałam dziś włosy. Sięgnęłam po zapas Garnier 111 i postanowiłam działać. 
Ponieważ dzieciaki były w przedszkolu, mąż w pracy, nikt nie przeszkadzał i mogłam spokojnie poświęcić czas samej sobie. W końcu!

Sprawca ten sam co prawie dwa tygodnie temu: