Obserwatorzy

wtorek, 8 października 2013

Inspiracje włosowe i kolorystyczne.


Ponieważ mój kolor co mycie stopniowo wymywa się z poprzednio rozjaśnianych włosów, szukam idealnego koloru dla siebie. Chcę utrzymać w miarę jasny odcień bez ryzykownego rozjaśniania i nie przyciemnić go w żaden sposób. Pomyślałam o beżowym blondzie ale wszędzie różnie ten kolor jest ukazywany. Raz wygląda na kolor miodowy łamany popielatym, raz na jasny blond taki przydymiony. W farbach profesjonalnych beżowy blond określała rożna numeracja w zależności od producenta. Na przykład szukając beżu na poziomie 7 znalazłam odcienie nazywane beżem jak: 7/03, 7/32, 7/13. Jak same widzicie różna numeracja. Jedyne co było wspólne to odcień złota po przecinku (cyfra 3).
 Kolor różnił się też w zależności gdy wyszukiwałam go wpisując nazwę w wyszukiwarce po polsku lub po angielsku. Okazało się też, że średni blond u nas to jak ciemny blond na większości zdjęć zagranicznych. Różnie był pokazywany. Zgłupiałam oczywiście. Znalazłam parę inspirujących zdjęć i szukam dalej idealnego koloru. Muszę jeszcze zadecydować czy na pewno profesjonalna farba czy dalej drogeryjną.

Zdjęcia, które znalazłam przykuły moją uwagę kolorem włosów lub samymi włosami. Nie mogę zdecydować się na jakim poziomie ja mam pozostać, jaki odcień pogłębiać. Czy kobieta zawsze musi mieć takie problemy?



  
ideał...


Dziewczyno ze zdjęcia, jak to oglądasz daj namiar na farbę :)








Pozdrawiam!

P.S. Wszystkie zdjęcia znalezione zostały w internecie.

sobota, 5 października 2013

Aktualizacja włosowa - październik 2013r.

Jak same wiecie moje włosy przeszły ostatnio MEGA metamorfozę aby z powrotem wrócić do ciemniejszego odcienia. Wszystkim Wam dziękuję za komentarze dodające otuchy i pełne porad. 
Zdarzyło się też, że ktoś twierdził, iż po co mi to całe dbanie o włosy jeśli je rozjaśniłam. 
Trochę mnie to rozbawiło, bo nie uważam aby włosomaniactwo oznaczało tylko dbanie o włosy i nic nie ruszamy. Co mają powiedzieć blond włosomaniaczki rozjaśniające włosy do idealnego blondu? Ja może zrobiłam to drastycznie ale świadomie i wiedziałam jakie są konsekwencje działania w ten sposób. Poza tym cały czas kontrolowałam to co dzieje się na głowie. Nie zostawiam nigdy produktów na włosach i idę np pić kawę przy komputerze. Zawsze przez cały czas farbowania sprawdzam włosy. Stad też moje zdziwienie na widok zieleni, bo na mokro nic nie widziałam :/

Było, minęło a ja jestem zadowolona z efektu końcowego. Może o parę tonów ciemniejszego ale jest i tak jaśniej niż mój popielaty poziom 6, na którym ostatnio były włosy.

piątek, 4 października 2013

Włosowy niewypał cz. III - Palette N6 na ratunek!

Zniechęcona całym tym blondem postanowiłam przespać się z tym i rano podjąć ostateczną decyzję. Oczywiście nie odpuściłam poszukiwania farby na ewentualną poprawkę i tak z wyborem pomógł Fryz5 z Wizażu. A właściwie jego wpis na blogu.
Użył on na jasne włosy farby marki, którą zawsze dobrze wspominam a mianowicie Palette. 
Kolor N6 śrdni blond.

źródło: internet

czwartek, 3 października 2013

Włosowy niewypał cz II - ratujemy kolor, Delia rozjaśniacz, Garnier Color Sensation 110


Załamana ostatnimi wydarzeniami na swojej głowie szukałam porad co robić dalej. Liczyłam na dobre rady od specjalistki i Blond Bunny mi doradziła.
Musiałam kupić rozjaśniacz i minimum wodę 9% potrzebne do zrobienia kąpieli rozjaśniającej. Ponieważ miałam już zakupioną kolejną farbę, dopytałam tylko czy ta by dobrze wyszła po kąpieli rozjaśniającej i oczywiście miało być super.

Taki rozjaśniacz kupiłam:

środa, 2 października 2013

Włosowy niewypał cz. I - chcę jasnego blondu z Wellaton 12/1

Witam Was po długiej przerwie. Przepraszam bardzo ale nie miałam weny ani zdrowia na blog. Ostatnio ciągle coś do mnie się przyczepiało, a ostatnie dwa tygodnie trzymało mnie jakieś wirusowe przeziębienie przyniesione przez dzieci z przedszkola. Ale nie o tym dzisiejszy post. 
Dziś postanowiłam opowiedzieć Wam moją ostatnią przygodę włosową.

Jak dobrze pamiętacie zaczęłam schodzić z brązu i dążyłam do jaśniejszych włosów. Miałam przygodę z ombre, potem Garnier Color Naturals 111 i jeszcze raz ten sam Garnier. Wtedy zachciałam jeszcze jaśniejszych włosów. Do Jennifer Aniston było mi daleko a i jeszcze brałam pod uwagę nowy kolor Anny Przybylskiej.
Rozpoczęłam poszukiwania czegoś co ruszyło by te moje włosiska i rozjaśniło jeszcze bardziej. 
I tak wybór padł na Wellaton 12/1

źródło: internet